Człowiek z magicznym pudełkiem

W trzecim dniu Festiwalu Filmowego w Gdyni niczym doktor Emmett Brown podróżowałem w czasie. W trakcie seansu „Człowieka z magicznym pudełkiem” odwiedziłem Warszawę w 1952 i 2030 roku. Po wyjściu z sali kinowej nie pozostało mi nic innego jak cieszyć się z teraźniejszości.

maxresdefault

Film od początku intryguje futurystyczną wizją stolicy, która zdecydowanie nie należy do najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Pozytywnie zaskoczyła Olga Bołądź, wcielająca się w postać warszawskiego korposzczura skrywającego w sobie romantyczną duszę. Nie zawiódł również sam człowiek z magicznym pudełkiem, czyli niejaki Piotr Polak, który bez starego radia był jak dziecko we mgle. Najnowsza propozycja Bodo Koxa (reżysera) to bardzo udany i niezwykle klimatyczny obraz science-fiction, w którym kapitalna ścieżka dźwiękowa idealnie współgra z niegłupią fabułą.

Ocena filmu: 7.5/10

Dawid Kmieć

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Człowiek z magicznym pudełkiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s