W czterech ścianach życia

W dzisiejsze popołudnie Krakowskie Centrum Kinowe ARS po raz pierwszy w historii uraczyło mnie nieprzeciętnym popcornem, który pozostał w cieniu wstrząsającego dramatu „W czterech ścianach życia”, opowiadającego o grupce Syryjczyków zabarykadowanych w mieszkaniu, znajdującym się pod stałą obserwacją snajpera. Przesiąknięty strachem i uczuciem bezsilności film ukazuje namiastkę okrucieństwa, jakiego doświadczają na co dzień mieszkańcy ogarniętej działaniami wojennymi Syrii. Niezwykle przygnębiający i trzymający w napięciu seans, który bynajmniej nie przyczynił się do poprawy nastroju.

Berlinale-2017-Review-‘Insyriated_-By-Philippe-Van-Leeuw-4-1170x658

Ocena filmu: 7.5/10

Dawid Kmieć

Reklamy

Wieczór gier

Po obejrzeniu rewelacyjnego „Disaster Artist” chwilowo odzyskałem wiarę w amerykańskie komedie, ale od wczoraj znów jestem niewierzący. Wszystko przez koszmarny „Wieczór gier”, który pozostawił po sobie zażenowanie, zniechęcenie i jedno pytanie bez odpowiedzi: dlaczego to było aż tak głupie? W trakcie seansu trzykrotnie proponowano mi opuszczenie sali kinowej, lecz jako osoba naiwna odmawiałem, licząc na cud w postaci drastycznego obniżenia poziomu nieśmiesznej głupkowatości. Ostatecznie skończyło się klęską, przez co „Wieczór gier” przyjdzie mi zapamiętać jako wybitnie durną i pozbawioną niegłupiego poczucia humoru komedię, która zmarnowała mi blisko dwie godziny życia. Mały plusik za dwie umiarkowanie udane sceny z policjantem w pierwszej części filmu.

gamenight-1cb30535-962c-4573-943b-187de089ae71

Ocena filmu: 3/10

Dawid Kmieć

Happy End

Liczenie kolejnych osób opuszczających salę kinową stanowiło największą rozrywkę w trakcie męczącego seansu „Happy End” w reżyserii Michaela Hanakego, który postanowił opowiedzieć o dalszych losach starego dusiciela z oscarowej „Miłości”… Znakomita rola 87-letniego Jeana-Louisa Trintignanta to tak naprawdę jedyny plus kuriozalnego dramatu, który od pierwszej do ostatniej minuty ma na celu zanudzenie biednego widza na śmierć. Jako szczęśliwiec, któremu udało się przeżyć czuję się poniekąd zobowiązany do ostrzeżenia innych przed bezsensownym wydaniem pieniędzy na przeintelektualizowaną torturę z kilkoma udanymi scenami.

59a51ef2ed53e_c

Ocena filmu: 4/10

Dawid Kmieć

Pitbull. Ostatni pies

Dorota Rabczewska zwana też „Dodą” dołączyła do bardzo wąskiego grona piosenkarek mających pojęcie o aktorstwie. Jej talent objawił się w filmie „Pitbull. Ostatni pies” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, który udzielił solidnej lekcji Patrykowi Vedze. Twórca „Pokłosia” i „Jacka Stronga” nakręcił niegłupie, wciągające i trzymające w napięciu kino sensacyjne, w którym pierwsze skrzypce grają znakomici Krzysztof Stroiński, Rafał Mohr i Marcin Dorociński. Do pełni szczęścia zabrakło tylko słynnego „Gebelsa”, granego przez Andrzeja Grabowskiego. O takiego „Pitbulla” walczyłem!

c479160b9603f9eaa4e08b97d8e720b3

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć

Czerwona jaskółka

Amerykańska propaganda nie przeszkodziła „Czerwonej jaskółce” w zdobyciu mojego uznania, które osłabło dopiero w końcowej fazie seansu. Szpiegowski thriller opowiada o zdolnej baletnicy, która na skutek groźnej kontuzji została zmuszona do zmiany profesji. Dzięki „pomocy” niekoniecznie ukochanego stryja została rosyjskim Jamesem Bondem w spódnicy. Intrygująca fabuła w połączeniu z wyśmienitym klimatem uczyniły film na tyle wciągającym, że po raz kolejny muszę wyrazić dezaprobatę wobec rażąco niesprawiedliwych recenzji zdecydowanej większości krytyków. Największym atutem obrazu jest oczywiście znakomita Jennifer Lawrence, której rola wbrew obawom nie miała nic wspólnego z niezamierzoną parodią.

993f4c80-155f-11e8-8e7d-000c29a578f8

Ocena filmu: 7/10

Dawid Kmieć

Nieznajomi: Ofiarowanie

Niemalże roztrzęsiony opuściłem dziś salę kinową, co bynajmniej nie było spowodowane niską temperaturą.😉 Wszystko za sprawą kapitalnego horroru „Nieznajomi: Ofiarowanie”, który poza dwiema głupkowatymi scenami (z bejsbolem i płonącym samochodem) zrealizowany został w iście mistrzowskim stylu. Na korzyść filmu zadziałała znikoma ilość rodzinnych dialogów, które rzecz jasna dalekie były od imponującego poziomu. Wszyscy fani gatunku zwanego horrorem powinni uszczuplić swoje portfele i pospieszyć czym prędzej do kina na spotkanie z niemałą dawką adrenaliny.

The-Strangers-Prey-At-Night-759x500

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć

Miód dla dakini

Kinematografia Bhutanu liczy sobie zaledwie kilkanaście lat, a mimo to potrafi zainteresować przeciętnego obywatela Europy Środkowo-Wschodniej, o czym najlepiej świadczy moja ostatnia wizyta w kinokawiarni KIKA, która w mroźne popołudnie uraczyła mnie nie tylko gorącą herbatą, ale przede wszystkim nieprzeciętnym „Miodem dla dakini”. Po świetnym „Lamencie” to kolejny azjatycki film, po obejrzeniu którego dość szybko zrozumiałem, że niekoniecznie wszystko zrozumiałem.😉 Niewystarczająca znajomość obcej kultury nie przeszkodziła mi jednak w czerpaniu przyjemności z gapienia się w ekran i uważnym obserwowaniu poczynań średnio sympatycznego policjanta prowadzącego śledztwo w sprawie tajemniczego zaginięcia przeoryszy klasztoru.

nor_panel_1513591080

Ocena filmu: 7/10

Dawid Kmieć

Lady Bird

Timotheemu Chalametowi nie można odmówić talentu aktorskiego, ale prawda jest taka, że oglądanie go na dużym ekranie za każdym razem kończy się dla mnie totalnym przemarznięciem – tym razem w jednej z krakowskich chłodni Cinema City Poland w trakcie seansu nieśmiesznej komedii „Lady Bird”, która umęczyła mnie swoją nijakością. Niezasłużenie nominowany do Oscara film opowiada o zbuntowanej nastolatce, zmagającej się z potężnym problemem w postaci dorastania… W przeciwieństwie do większości krytyków nie odnalazłem w tym dziele nic poza banalnością, schematycznością i powierzchownością.

b043b16a4878139d087459ca167144d2

Ocena filmu: 5/10

Dawid Kmieć

Kobiety mafii

Po wyścigu oscarowym znalazłem czas na „Kobiety mafii”, które w przeciwieństwie do „Botoksu” dało się obejrzeć.😉 Najnowsze dzieło Patryka Vegi to mieszanina irytującej żenady z intrygującymi elementami trzymającego w napięciu kina sensacyjnego. Po zeszłorocznej kompromitacji twórca „Pitbulla” nie zmienił obsady aktorskiej, dorzucając jeszcze Bogusława Lindę, który pomimo średniawej roli wypadł o niebo lepiej od całej plejady beztalenci na czele z Piotrem Stramowskim i Tomaszem Oświęcimskim. Szkoda, że Patryk Vega nie ogranicza się do produkowania filmów, albowiem pieniądze i namiastka ciekawych pomysłów nie są w stanie zagwarantować dobrego kina.

KM_12

Ocena filmu: 4/10

Dawid Kmieć

I, Tonya

Nie nominowana do Oscara w głównej kategorii „I, Tonya” okazała się lepsza od prawie wszystkich nominowanych filmów. Nakręcona w stylu „Najlepszego” biografia opowiada o słynnej amerykańskiej łyżwiarce figurowej, która najwyraźniej pozazdrościła legendarnej Tinie Turner i zdecydowała się na burzliwe małżeństwo z damskim bokserem. Z pewnością pomogło jej doświadczenie zdobyte w rodzinnym domu, który za sprawą despotycznej matki nie miał nic wspólnego z ciepłym gniazdkiem. Pod względem aktorskim film został zdominowany przez znakomite Margot Robbie i Allison Janney, które rzutem na taśmę znalazły się w zacnym gronie moich oscarowych laureatów. „I, Tonya” to dwugodzinna jazda bez trzymanki, przywołująca klimat przełomu lat 80-90.

i-tonya-still.png

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć