Oni

Strasznie nijakie to bunga-bunga w filmie „Oni” opowiadającym o potężnym Silvio Berlusconim, któremu zapach starca przeszkodził w odbyciu stosunku seksualnego z młodszą o 50 lat dziewczyną.

Bez owijania w bawełnę muszę przyznać, że przez pierwsze dwie godziny włoski komediodramat w reżyserii Paolo Sorrentino to cholernie nudny i bezsensowny obraz, w którym od święta pojawia się jakaś klimatyczna scena. Dopiero w końcowej fazie ten poszarpany fabularnie film ratuje honor, ukazując polityczną i małżeńską klęskę charyzmatycznego przywódcy, który zawsze wolał planować niż wspominać.

Na szczególną uwagę zasługuje znakomicie zagrana scena kłótni byłego premiera Włoch ze swoją żoną, w trakcie której oboje najbardziej szczerze jak tylko mogli wykrzyczeli całą prawdę i tylko prawdę o swoim życiu.

LORO-1-e1535976012724

Ocena filmu: 5/10

Dawid Kmieć

Reklamy

Płomienie

Jeden grzaniec to stanowczo za mało, by w pełni ogarnąć koreański thriller „Płomienie”, który zgodnie z przewidywaniami zaintrygował mnie swoją oczywistą nieoczywistością.

Film opowiada o znajdującym się na pograniczu upośledzenia umysłowego pisarzu hodującym krowę, zmuszonym w dzieciństwie do spalenia wszystkich ubrań swojej matki i stojącym na stanowisku, że słuchanie muzyki podczas gotowania makaronu to ekstrawagancja. Jego smętne życie nabiera nieco rumieńców po spotkaniu zakręconej dziewczyny, którą w dzieciństwie rzekomo wyciągał ze studni. Na jego drodze pojawia się również starszy o kilka lat mężczyzna, stawiający znak równości między pracą a zabawą i podpalający opuszczone szklarnie w celu osiągnięcia ekstazy.

Ciężki to, ale klimatyczny i pobudzający szare komórki film, który warto obejrzeć w ramach intelektualnej rozgrzewki przed każdym poważnym egzaminem. Moja mocno naciągana interpretacja koreańskiego dzieła z dużą dozą prawdopodobieństwa jest nieprawidłowa, ale kto by się tym przejmował. Seans iście wyjątkowy.

plomienie

Ocena filmu: 8.5/10

Dawid Kmieć

Aquaman

Rychła perspektywa wieczerzy wigilijnej i spożycia barszczu czerwonego z uszkami dodała mi sił, pozwalając przetrwać seans niemiłosiernie głupiego, choć momentami zabawnego „Aquamana” z Nicole Kidman wcielającą się w postać podmorskiej królowej Atlanny, której w ciągu 20 lat nie przybyło ani jednej zmarszczki na twarzy. Nic tylko żyć w wodzie.

Film opowiada o wytatuowanym mieszańcu, który nie chce, ale musi stanąć na czele podwodnej Atlantydy, by uchronić świat przed straszliwą wojną. Decydujący pojedynek przyjdzie mu stoczyć z przyrodnim bratem, zaś o zwycięstwie przesądzą złote widły zwane trójzębem.

Doceniam kilka udanych scen z absurdalnym poczuciem humoru i przyzwoitą ścieżką dźwiękową, ale jako całość najnowsze dzieło DCEU nie zdało egzaminu. Efekty specjalne i scenografia nie były w stanie zakamuflować durnowatości scenariusza zawierającego maksymalnie przewidywalną scenę zakończenia.

Di0ptvYU4AEkJZ2

Ocena filmu: 4/10

Dawid Kmieć

Zwierzęta

Absolutnie odjechanym filmem pożegnało się ze mną Krakowskie Centrum Kinowe ARS, któremu chciałem bardzo podziękować za dziesiątki wyjątkowych seansów w nieszczęsnej kamienicy przy ul. Św. Tomasza. Podczas ostatniej wizyty obejrzałem „Zwierzęta”, będące najlepszą tegoroczną propozycją, spośród tych wszystkich filmów, których prawidłowe zrozumienie i zinterpretowanie graniczy z cudem.

Obraz w reżyserii Grzegorza Zglińskiego opowiada o pisarce, która wraz z mężem wyjeżdża na pół roku do malowniczej Szwajcarii, gdzie zamierza napisać pierwszą w karierze powieść dla dorosłych. W całym filmie aż roi się od zabójczo intrygujących i mrocznych scen, które są niczym wyrwane z kontekstu pomysły chodzące po głowie głównej bohaterki. Zdecydowanie warto dać szansę temu fascynującemu dziełu, a po seansie wycisnąć tyle soku z cytrynki i tyle tylko się da.

Berlinale-2017-Review-Tiere-by-Greg-Zglinski-2-1170x669

Ocena filmu: 8.5/10

Dawid Kmieć

Mój piękny syn

Im bliżej świąt, tym bardziej czuję się zdołowany, a wszystko przez cholerne uzależnienie od kina, które ostatnimi czasy do perfekcji opanowało sztukę wpędzania w zły nastrój. Nie inaczej było w przypadku poruszającego dramatu „Mój piękny syn” z utalentowanym Timothée Chalametem, który dzięki roli narkomana może zgarnąć pierwszego w karierze Oscara.

Amerykański obraz opowiada o nieszczęśliwym nastolatku, którego zmagania z uzależnieniem od narkotyków przypominają walkę z wiatrakami. Mimo beznadziejnej sytuacji wspierają go zdesperowany ojciec, macocha, matka i przyrodnie rodzeństwo, ale ich starania nie przynoszą zamierzonych efektów. Wydaje się, że tylko cud może uratować młodego nałogowca.

Temat narkomani wałkowany był w kinie wiele razy, ale nie przeszkodziło to w nakręceniu kolejnego obrazu, niepozwalającego oderwać wzroku od ekranu, a przy tym angażującego emocjonalnie. W filmie dość mocno pomieszano chronologię zdarzeń, co pozwoliło osiągnąć cel w postaci zaintrygowania widza. Nie obeszło się wprawdzie bez paru zbędnych scen i kilku sztucznych dialogów, ale wszelkie mankamenciki zostały przyćmione przez wiarygodne aktorstwo.

beautiful-boy-movie

Ocena filmu: 7.5/10

Dawid Kmieć

Roma

Fallus meksykańskiego osiłka wzbudził największy entuzjazm trzech sympatycznych emerytek, które popijając sok pomarańczowy prześmiały i przegadały większą część seansu filmu „Roma” w reżyserii Alfonso Cuarona. Uspokoiły się jednak w trakcie kilku poruszających scen, które tknęły trochę życia w klimatyczny, choć przesadnie nostalgiczny dramat z akcją rozgrywającą się w pierwszej połowie lat 70-tych ubiegłego stulecia.

Najnowszy film Netflixa opowiada o meksykańskiej służącej, która oprócz regularnego sprzątania psich odchodów zmuszona była do zajmowania się czwórką wyjątkowo hałaśliwych dzieci. Nieplanowana ciąża skomplikowała nieco bezbarwne życie przygaszonej bohaterki, mogącej liczyć na wsparcie swojej pracodawczyni, którą los pokarał niewiernym mężem, będącym mistrzem świata we wjeżdżaniu do garażu.

Główny rywal „Zimnej wojny” w walce o Oscara to przejmujący i prawdziwy portret dzieciństwa z podziałami klasowymi w tle. Nie zabrakło też miejsca dla ukazania ówczesnej sytuacji politycznej w Meksyku, przez który przetoczyła się niejedna krwawa demonstracja. Szkoda tylko, że fabuła 135-minutowego filmu pozostała wyraźnie w cieniu nostalgii, co siłą rzeczy musiało uczynić obraz lekko nudnawym.

5be5db0bbeb67011c757f9fd-750-375

Ocena filmu: 7/10

Dawid Kmieć

Spider-Man Uniwersum

Wstrząsająca reklama ze Świętym Mikołajem popijającym odrdzewiacz z niebieskiej puszki nie powstrzymała mnie przed odbyciem sentymentalnej podróży do czasów nieodległego dzieciństwa i obejrzeniem humorystycznej animacji „Spider-Man Uniwersum”, która bez najmniejszych problemów złapała w sieć moje skromne uznanie. Nawiązując do jednej z najlepszych scen filmu można rzec, iż twórcy produkcji w pełni zasłużyli na wiadro… świeżych bułek.;)

Oscylująca wokół rodzinnych relacji fabuła opowiada o młodym Spider-Manie na dorobku, pobierającym nauki od zmagającego się z problemem otyłości brzusznej przybysza z alternatywnej rzeczywistości. Cierpiący na chorobę szybkiego dojrzewania i lekko oszołomiony przebiegiem zdarzeń nastoletni mieszkaniec nowojorskiego Brooklynu ma niewiele czasu, by stawić czoła wybitnie spasionemu i piekielnie niebezpiecznemu przeciwnikowi zwanemu Kingpinem.

W marvelowskiej animacji nie zabrakło magicznej scenografii, dobrej muzyki, absurdalnego poczucia humoru i przede wszystkim ważnego przesłania – każdy z nas może być wyjątkowy. Adresowana bynajmniej nie tylko do najmłodszych widzów produkcja urzeka niezwykłym klimatem, oferując całe spektrum komiksowych atrakcji. Zdecydowanie warto powłóczyć się z Milesem Moralesem po słynnej, choć niekoniecznie bezpiecznej dzielnicy Nowego Jorku.

spider-main-2_e63debf048

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć

Zabójcze maszyny

Dostęp do morza i ucieczka przed smogiem to największe korzyści, jakie Kraków mógłby osiągnąć z bycia ruchomym miastem – taka myśl naszła mnie w trakcie widowiskowego seansu filmu „Zabójcze maszyny”, którego akcja rozgrywa się ponad 1000 lat po upadku naszej cywilizacji.

Amerykański obraz science-fiction opowiada o przemieszczających się miastach, spośród których większe pożerają mniejsze. Prawdziwy problem zaczyna się, gdy faktyczny przywódca Londynu wchodzi w posiadanie starożytnej broni, dzięki której może zniszczyć wszystko, czego tylko zapragnie.

Po oryginalnym i dobrze rokującym początku, z każdą kolejną minutą film zmierza nieuchronnie w kierunku najbardziej schematycznego punktu kulminacyjnego, zdominowanego przez wybuchy, walki i banalne dialogi.

mortal-engines-tom-700x291

Ocena filmu: 6/10

Dawid Kmieć

Kraina wielkiego nieba

Jeśli macie zbyt dobry humor i chcecie się trochę zdołować, idźcie do kina na „Krainę wielkiego nieba”, by śledzić proces rozpadu amerykańskiej rodziny, która nie mogła liczyć na pieniądze z programu 500 plus. W rolach głównych Carey Mulligan, Jake Gyllenhaal i Ed Oxenbould.

Kameralny film, którego akcja rozgrywa się w 1960 r. opowiada o nad wyraz dojrzałym nastolatku, użerającym się z niezaradnym życiowo ojcem i lekko pokręconą matką. Grzeczny i pragnący ogniska domowego chłopak boleśnie przekonał się o tym, że życie to nie jest koncert życzeń.

Pięknie sfotografowany i świetnie zagrany dramat w reżyserii debiutującego Paula Dano to dobry prognostyk dla amerykańskiego kina. Szkoda tylko, że po tak poruszającym seansie widz jest z góry skazany na porażkę w walce z melancholią.

file.kraina wielkiego nieba IFC Films

Ocena filmu: 8/10

Dawid Kmieć

Diabeł: Inkarnacja

Nie wybił się ponad przeciętność ostatni tegoroczny horror „Diabeł: Inkarnacja” opowiadający o żywym trupie testującym psychikę byłej policjantki, która w ramach walki z nałogami podjęła zatrudnienie w miejskiej kostnicy. Nie przejmując się specjalnie koniecznością pracy w ogromnym smrodzie dość szybko doświadcza nietypowej i mrożącej krew w żyłach sytuacji.

Amerykański obraz tylko częściowo zrealizował swoje podstawowe zadanie, jakim było straszenie, stawiając na niezliczoną ilość scen z gasnącymi nagle światłami. Pod względem fabularnym i budowania napięcia przegrał rywalizację z podobnym horrorem „Autopsja Jane Doe”, a wszystko przez zbyt dużą schematyczność, która poszła w parze z głupkowatością.

LExorcismeDeHannahG_FP2

Ocena filmu: 5/10

Dawid Kmieć